Rynek akcesoriów malarskich wypełniony
jest mizernej jakości chińszczyzną. Jedyną zaletą takich
produktów jest cena. Koszty produkcji są tak niskie, że czasem
tego typu wałek malarski czy kuwetę dostajemy w gratisie przy
zakupie innego produktu. Na tym jednak pozytywy się kończą.
Komfort pracy z takim sprzętem pozostawia wiele do życzenia. Zwykła
gąbka ciężko chłonie i oddaje farbę, kiepskiej jakości
plastikowy uchwyt ugina się i pęka. W rezultacie powłoka na
ścianie jest nierównomierna, co wymaga dodatkowej pracy wałkiem i
poprawek. Na szczęście nie jesteśmy skazani tylko na tego typu
sprzęt.
BlueDolphin to polska firma znana do
tej pory głównie z produkcji innowacyjnych taśm malarskich w
rozpoznawalnym niebieskim kolorze. Po międzynarodowym sukcesie
swoich produktów BlueDolphin zabrał się za udoskonalanie innych,
niezbędnych malarzom akcesoriów. Jednym z efektów tej pracy jest
„Seria 330”, czyli wałki malarskie nowej generacji. Czym się
różnią od asortymentu do tej pory dostępnego w sklepach?

Technologowie BlueDolphin wprowadzili innowacje w zasadzie w każdy element wałka. Najważniejszą częścią jest oczywiście materiał, którym nanosimy farbę na ścianę. Teraz jeszcze bardziej chłonny, o 30% wydajniejszy w oddawaniu farby, niezwykle wytrzymały i nie zostawiający włosia. Nawet po wielokrotnym użyciu zachowuje swoje właściwości i puszystość. Skośnie wyprofilowane zakończenia skutecznie zapobiegają nawarstwianiu się farby na krawędziach. Wałek mocowany jest mechanizmem zatrzaskowym na bardzo trwałym, łożyskowanym cylindrze, który zapewnia płynną i niezakłóconą pracę narzędzia. Cylinder jest trwale osadzony na mocnym, chromowanym profilu z ergonomiczną rączką. O trwałości wałków BlueDolphin świadczy dodatkowo fakt, że producent udziela na nie aż 30 lat gwarancji.

